|
SZCZYPTA PRZYPRAW ... czyli Wigilia jak co roku a jednak trochę inaczej... |
| Drukuj |
|
E-mail
|
|
autor: Wiedzma4_
|
|
niedziela, 17 grudzień 2006 |
|
Koło Czasu się zamknęło... Znów nastały najpiękniejsze ze Świąt – Święta Bożego Narodzenia. Wiedziemka poszperała w swojej Księdze Cieni i na światło krótkiego dnia wyciągnęła garść historii, by przyprawić smakołyki, które niebawem pojawią się na świątecznych stołach...
Szczypta wiedzy...
Około 21 grudnia przypada tzw. przesilenie zimowe. Początków tego święta należy upatrywać w pradawnych obrzędach celebrujących narodziny boga Słońca czczonego na wyspach Morza Śródziemnego. W późniejszych wiekach święto to zakorzeniło się na kontynencie europejskim i obrosło mieszanką ludowych rytuałów. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Adio pomidory... czyli jak to z kuszeniem było |
| Drukuj |
|
E-mail
|
|
autor: Wiedzma4_
|
|
piątek, 03 listopad 2006 |
|
„Adio pomidory.. słoneczka zachodzące za mój zimowy stół” - śpiewał tęsknie Wiesław Michnikowski. W jednej z rajskich wersji Ewcia kusiła nimi Adasia. Ale czym ona go nie kusiła – jabłka, pomidory, grapefruity... Pewnie za każdym razem wymyślała jakieś smakołyki z czegoś innego. A wiadomo, per żołądek ad serce. Postaw facetowi michę pełną pachnącego żarełka...i już jest twój. Pod warunkiem, że się nie przeje, więc nie przesadzajmy z ilością. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Na miotle między chmurami czyli wiedzmate wędrówki |
| Drukuj |
|
E-mail
|
|
autor: Wiedzma 4
|
|
czwartek, 17 sierpień 2006 |
|
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Wiedzmate przygotowania do wiosny |
| Drukuj |
|
E-mail
|
|
autor: Wiedżma4_
|
|
środa, 15 marzec 2006 |
|
Dość już ma Wiedzmula tej paskudnej zimy! Niby słoneczko zza chmur łaskawym okiem na chatkę spogląda, niby wróblaszki i sikoreczki głośniej kłócą się o miejsca na gałązkach, a tu jeszcze ciągle śnieg sypie i mróz siwy nocami po szybach skrobie lodowatym paluchem...
Postanowiła Wiedzma dać zimie delikatnie do zrozumienia, że i gościnność ma swoje granice. Ileż można patrzeć na te nagie drzewa i i biel bezkresną? Zieleni się chce zmęczonym oczom, kolorów, ciepełka, do lasu by się chciało polecieć, do brzozy białokorej przytulić...
Na początek wysprzątała Wiedzma swoją chatynkę, powyganiała z kątów złe zimowe energie, które naciągnąwszy kaptury z poszarzałych pajęczyn nieprzyjaźnie łypały oczyskami. Ale musiały opuścić przytulisko pod groźbami mruczanych zaklęć. Podłogi wymyła wodą z olejkiem jaśminowym, przystroiła parapety kwieciem wiosennym – tulipankami, żonkilami i krokusami. Okien jeszcze nie ruszała, boby mróz w nocy miał na nich używanie. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
<< « start < wstecz 1 2 3 4 dalej » > koniec » >>
|
| Pozycje :: 1 - 4 z 14 |